here i am.






Pewnie niektórzy czekają na opis wystawy, wisi jeszcze w roboczych tag od Emnildy.
Po wystawie coś we mnie pękło.
Postanowiłam zrobić sobie przerwę. Ostatnio w moim życiu działo się wszystko naraz i poczułam, że ilustracje i to co pisze straciło sens.
Wracam do korzeni.
Czytam książki kucharskie na zmianę z tymi o historii sztuki.
Czystki w szafie i wielkie domowe sprzątanie też rozjaśniają umysł. W zasadzie to jeśli chcę zmienić coś w moim życiu to najpierw muszę posprzątać. A potem długi spacer w lesie i dużo przemyśleń.
Szukam ciągle inspiracji, nie osiadam na laurach.

Potrzebuję prostoty i zastanowienia się w jaką stronę chcę iść.
Muszę znaleźć złoty środek.
Trochę czasu na przemyślenia, może remont na blogu?
Chciałabym żeby Panna Lola była taka jaka jestem w środku.
Lola.




Share this:

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. Ależ to wszystko smacznie wygląda...nawet różowe buty i miętowy zegarek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mniam mniam. :) zjadłabym sorbet malinowy.

      Usuń
  2. Ja teraz też praktycznie nie piszę, remontuje się

    OdpowiedzUsuń