no title vol 8.

Wlewają w siebie litry herbaty. On na górze, Ona na dole. Ona odgarnia włosy z czoła w zaparowanej łazience i maluje usta truskawkową szminką. Zakłada sukienkę w róże, odgarnia włosy opaską. 

Dzwoni telefon.

- Halo?
- Przyjdziesz?

- Tak.


Lola patrzy w lustro, na opinającą talię sukienkę w róże, na swoje lekko opalone ciało bo już czerwiec i poszła na plaże poskładać myśli.
Bo On wrócił.

Wciera w ciało olejek, za uszy, na nadgarstki i wgłębienie piersi smaruje perfumy.

Perfumy. Zapach nowej miłości.

*** 


- Chcę żebyś został. Nie jestem pewna co czuję. Albo jestem pewna tylko tak strasznie się boję. Że to już, że aż tak bardzo. Filip, co mam Ci powiedzieć?
Że nie chcę żebyś sobie poszedł?
Że chcę Ci zrobić rano banalną jajecznice?
Że już nie chcę sama chodzić do lasu?
Że chcę Ci przewieszać nogę przez Twoje udo kiedy leżymy w łóżku?
Że przy Tobie już bardziej naga nie potrafię być?
A tak bardzo, bardzo chcę....
Jesteś dla mnie tym jedynym i chyba to mi tak bardzo łamie serce.
Bo czuję się przy Tobie jak w domu.
A teraz co?
Idziesz znowu sobie.

 


Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Publikowanie komentarza