Run Forrest, RUN!

undefinedth undefinedundefined

Run Forrest, RUN!

By with 0 Comments
Run Forrest, RUN! Image
Bieganie. Biegi przełajowe, maratony ( w moim przypadku maratony uśmiechu), jogging. NIE. Kiedy patrzę w lustro widzę siebie. Łał. Widzę siebie nie taką jaką jestem w rzeczywistości ale jakoś tak z minusem kilogramowym zaprogramowanym na maj. Czyli mam dwa miesiące. Nie chciałam tutaj pisać swoich postanowień, ten blog nie zamieni sięw fitness dziennik z relacją spoconej Loli po

no title.vol 6.

undefinedth undefinedundefined

no title.vol 6.

By with 1 Comments
Szłam do Ciebie całe życie, wiesz? Nie, wcale nie szłam przez pola, lasy, łąki, góry, wydmy. Szłam tak po prostu nie wiedząc, że do Ciebie idę. Każdy ma swoje przeznaczenie. Moim jest czekolada, Twoim latarnie morskie. Ale musieliśmy się spotkać właśnie tutaj, w tym mieście na końcu świata, z fontanną na środku rynku w stylu niderlandzkim. Spotykanie się

no title.vol 5.

undefinedth undefinedundefined

no title.vol 5.

By with 0 Comments
 Maj w Nadmorzem otwiera zawsze Bal. I nie jest to Bal byle jaki.  Odbywa się zawsze w pierwszą sobotę miesiąca, na leśnej polanie obok wydm. Na owej polanie zwanej polaną cyrkową z przyczyn oczywistych,ustawiany jest wtedy szeroki, ogromny sosnowy podest. W sam raz do tańców przy akordeonie. Stoi też ogromny namiot , biały, pachnący krochmalem. Na drzewach i

So sweet nothing.

undefinedth undefinedundefined

So sweet nothing.

By with 0 Comments
Raz na jakiś czas zdarza się sen. Sen, który mi robi mindfucka jak stąd do targu staroci. Dzisiaj śniłam się sobie sama, w ciąży z bliźniakami.Obudziłam się i z ulgą i rozczarowaniem stwierdziłam że w ciaży nie jestem. Ale stało się. Mój instynkt macierzyński się w końcu włączył. Już nie boje się że maleństwo będzie miało wstrętną mamę.

no title.vol 4.

undefinedth undefinedundefined

no title.vol 4.

By with 1 Comments
Najgorsze są noce. Budzę się najczęściej gdzieś pomiędzy drugą a trzecią i cała się trzęsę. To jakby przygotowanie do śmierci. Te drgawki, ucisk w brzuchu, łzy.  Spinam wtedy włosy i idę do łazienki. Kładę się na zimnych kafelkach i płaczę z bezsilności nad tym bólem. Płaczę aż do zmęczenia. Milion głębokich oddechów, wyprostowane ciało. Rozluźniam się i idę

Lost.

undefinedth undefinedundefined

Lost.

By with 0 Comments
Bardzo chce mi się wiosny. Już. Chce mi się też pierogów. Dziesięciu kilo mniej. Czekolady z suszonymi pomidorami. Tarty z gruszką i serem pleśniowym. Chce mi się chcieć ćwiczyć z Chodakowską. Nowych jeansów. Skarpetek w lisy. Rajstop z retro paskiem na łydce. Babskie zachcianki. Chciałbym też żeby ściany nie odpadały nam, kiedy cieszymy się jak dzieci że zbudowaliśmy

Moment.

undefinedth undefinedundefined

Moment.

By with 0 Comments
Moment. Image
Najpiękniejsze dni w życiu: - pierwszy świadomy smak czekolady. - pierwszy świadomy smak czekolady po kilkumiesięcznej zdrowotnej przerwie. - pierwszy biwak harcerski. - wygrana papeteria na kiermaszu szkolnym. - pierwsze 'kocham Cię' - 18 luty 2010. - 2 wrzesień 2012 *** Jest ich więcej. Ale to dni. A w każdym dniu bywają momenty. Różne, przeróżne. Kiedy PMS nie

Kitchen memory.

undefinedth undefinedundefined

Kitchen memory.

By with 3 Comments
Mam piękny dzbanek z IKEA. ( zdjęcie z przedwczorajszego śniadania.) W ogóle lubię dzbanki. I lubię jeść. Ale to nic nowego. Każdy lubi. Przez ostatnie miesiące trochę wydziwiałam, kombinowałam z jedzeniem. Z nowymi smakami. W eksperymentach pomógł mi mój brzuch. A raczej jego różne protesty. Bo za ostro, za słodko, za kwaśno. Za bardzo wysmażone, rozgotowane, niedogotowane. Aż

Eat or die.

undefinedth undefinedundefined

Eat or die.

By with 0 Comments
Nie lubię tych wszystkich stowarzyszeń pod szyldem : złączmy siły i pokażmy światu jacy jesteśmy biedni, jak nikt o nas nie dba, nie jest o nas głośno. Rozpychajmy się łokciami o każdą złotówkę w budżecie Ministerstwa Zdrowia, Sprawiedliwości. Chociaż sami reprezentujemy jedno : Ministerstwo Chciwości. Chyba nigdy w swoim życiu nie robiłam z siebie ofiary losu, bo mam

.....

undefinedth undefinedundefined

.....

By with 1 Comments
..... Image
- Jesteś we mnie zakochany? - Nie. - Mhm... - Ja Cię kocham. Andersa z Daszyńskiego. Trzy lata. Zima.Park. Nocne powroty.  Mieliśmy właśnie teraz być nad morzem. Płyty gipsowe, nowe meble i malowanie ścian popsuły nam plany. Ale to nic. L.

Winter melody.

undefinedth undefinedundefined

Winter melody.

By with 0 Comments
 Kiedy dzisiaj rano odkryłam, że mój iPod jednak nie potrzebuję specjalnej reanimacji westchnęłam z ulgą. Wreszcie po trzech tygodniach będę mogła odżyć. Bo bez muzyki w uszach, przebijając się przez zniszczone w centrum Gliwice, jest mi bardzo źle i smutno. Blue monday. Blue thuersday. Blue life. Ale kiedy w uszach Mumford i jego synowie śpiewają mi o zimowym

no title vol. 3

undefinedth undefinedundefined

no title vol. 3

By with 2 Comments
Ulubiony smak?   Kolor? Zapach? Przyprawa? Melodia? Sweter? -czekolada. -biel. -wanilia. -cynamon. - madeleine peyroux - dance me to the end of love. -szary. *** Lubię jeszcze zapach powietrza w zimie, zapach powietrza po letniej burzy, po sztormie. Lubię zapach old spice'a na dwudniowym męskim zaroście. Lubię jego koszule, chociaż wstydzę się tych myśli o sobie samej, nagiej, w

Happiness is easy.

undefinedth undefinedundefined

Happiness is easy.

By with 1 Comments
 Co prawda jakieś pół godziny temu przegrałam pierwszą bitwę z racuchami . (J zjadł!), nie mniej jednak jestem dzisiaj bardzo szczęśliwa. Obudziłam się rano, w jasnym, pomalowanym pokoju. Tak jak chciałam.   W domu pachnie wanilią, co noc śni mi się cynamon. Michałki mi się przejadły, a miód z pasieki dziadka skończył. A i zupa skisła. Taka ze

feels like heaven.

undefinedth undefinedundefined

feels like heaven.

By with 2 Comments
Zamykam drzwi za moim nowym i jedynym sąsiadem. Kamienica ma sześć mieszkań. Już dwa są zajęte. Nie boję się samotności. Nie boję się duchów. Boję się tylko szczęścia, bo ono zawsze się kończy tak jakoś dziwnie. Groteskowo. Tak jak śmierć. Jak pogrzeb po niej i stypa. I ten wymuszony płacz ludzi którzy go nie znali i to jak

Night without You.

undefinedth undefinedundefined

Night without You.

By with 7 Comments
Moja głowa cały czas znajduję się w chmurach. Niebieskie migdały. Na niebieskie migdały składają się : czekolada, film, książka, muzyka, notes. Po prostu. W ten weekend kiedy wyjątkowo mam wolne od wszystkiego pakuję swój mózg na wczasy i zasiadam do gotowania, sprzątania i do szukania inspiracji. Bo kiedy coś tworzę to jednocześnie szukam miliona odpowiedzi na jedno pytanie.

Sugar baby love.

undefinedth undefinedundefined

Sugar baby love.

By with 0 Comments
Sugar baby love. Image
 Do mnie też się uśmiecha czekolada. I cynamon i chilli. Czyli mięta i chemia w jednym. Swoją drogą po porządnej porcji czekoladowych endorfin warto zaparzyć sobie herbatę. Żołądek będzie wdzięczny. A dusza pozostanie nadal szczęśliwa i nic nie przeszkodzi nikomu w szukaniu ważnych odpowiedzi na ważne pytanie w fazie szczęścia.  Dzisiaj co prawda jeszcze nie jadłam czekolady, ale

In my secret life.

undefinedth undefinedundefined

In my secret life.

By with 4 Comments
 Zimą zdarza się wiele cudów. Proszę bardzo, pierwszy z brzegu : śnieg. Czyż to nie cudowne że kiedy spada na ziemię, to wszystko dookoła robi się czyste? Nie widać śmieci wystających z kosza na podwórku, są też święta i choinki i coś wyjątkowego co unosi się w powietrzu. Tak, zdecydowanie kocham zimę. Szkoda tylko, że ta zima będzie

no title.

undefinedth undefinedundefined

no title.

By with 2 Comments
Po pierwsze : przystojny ginekolog to porażka. Jak się rozebrać ? JAK? Weszłam i chciałam wyjść z gabinetu w momencie w którym ugięły się pode mną kolana. ACH. Dwa : szorowanie starej porcelany uszlachetnia duszę. Albo ilość 'kurw' rzuconych w cztery ściany kuchni. Sama już nie wiem.  Od kilku dni nic nie gotuję tylko najadam się zdjęciami jedzenia.

Magic Island.

undefinedth undefinedundefined

Magic Island.

By with 1 Comments
 Fotografie z dzieciństwa czasami pomagają mi wrócić do samej siebie. Czyli innymi słowy wziąć się w garść. Wyznacznikiem mojego dzieciństwa były podróże w skały, góry, nad jeziora. Były to też kluski z sosem pomidorowym, miód z pasieki dziadka, kit pszczeli dobry na wszystko i siostra której miłość nasza jest wielka tak samo jak bitwy o wszystko. Serio, strasznie