no title vol...18?

undefinedth undefinedundefined

no title vol...18?

By with 0 Comments
Puk puk. Stuk stuk. W drzwiach staje Lotta. Lekko puszysta po pięćdziesiątce. W koszuli w wyblakłe granatowe grochy i pomidorowej plisowanej spódnicy z trwałą ondulacją na lata trzydzieste wygląda na wyrwaną z innej epoki. Jest mroczna, dziwna. Bywa miła. Ale nie często. Dzień dobry! Pan Anatol Nolkowicz mnie przysyła z pewną prośbą. Otóż chciałby zapytać czy pokój tej

Niebieskie migdały.

undefinedth undefinedundefined

Niebieskie migdały.

By with 0 Comments
Ganomit. Kto to kurwa jest Ganomit? W moim śnie był wybawicielem który wyrwał mnie z rąk rosyjskiej mafii. -Ganomit Griegorjejewicz masz zlecenie na uratowanie kobiety. Jakieś zapachy, jakieś naleśniki, jakaś nutella. Coś się jawi w tym śnie, mgła, śnieg , moje wymarzone krótkie włosy na które brakuje mi odwagi. Dałam radę z tym skalpelem. Dałam. I daję nadal.

uh la la.

undefinedth undefinedundefined

uh la la.

By with 0 Comments
Szczypiorek. Szczypiorek to babcia Krysia i kanapki z serem, pomidorem, cebulą i szczypiorkiem. I herbata z cytryną. I zapach papierosów- bo babcia kurzy jak smok. Wielki kubek z czarną kawą. I tyle. Zwykłe zapachy, a tyle wspomnień. Dobrych wspomnień. Pamiętam jeszcze lniane ścierki a między nimi stare bombki. Duży dębowy stół na Wyszyńskiego, i drewniany wałek. I tak

Book lover.

undefinedth undefinedundefined

Book lover.

By with 1 Comments
Książki. Najukochańsze literki na świecie. Te, które są na tych zdjęciach w większości towarzyszyły mi przez całe życie. No może poza Paryżem, bo dopiero gdy wyrosłam z mani na Disneyland (albo i nie), zapragnęłam wiosny w Paryżu. Wiosna w Paryżu. Dom Pippi w Szwecji. Cudownie deszczowa Anglia. Północ Polski- czyli secesyjny Poznań szlakiem Jeżycjady. Książek jest wiele. Tych

Violet Hill.

undefinedth undefinedundefined

Violet Hill.

By with 0 Comments
' Co gryzie Gilberta Grape'a ?' No ja bym go ugryzła, to tu to tam. Wiosna, ptaki śpiewają pijane szczęściem po dwudziestej pierwszej. W starej fabryce zachody słońca pomieszane z zapachem przeszłości. Biel. Biel wszędzie. Lubię biel. Czyste, przestrzenne powierzchnie z tajemnicą. Oddechy pomiędzy ścianami. Szepty w sypialni. Śniadanie na balkonie- szkoda że sąsiad pali. A fe, a

Just like chocolate heaven.

undefinedth undefinedundefined

Just like chocolate heaven.

By with 0 Comments
Dwadzieścia osiem. Zostały dwie do celu. Wlewam w siebie litry wody dziennie- moje nerki dziękują Bogu. Zamykam oczy i daje się ponieść czekoladzie. Tak po prostu. Nie czekoladzie byle jakiej. Za byle co. Byle gdzie. Czekolada to rytuał. Jedna kostka delikatnie rozpuszcza się w ustach, a moje kubki smakowe są w raju. Och. Moje wystawowe marzenie się spełnia.

Twenty four.

undefinedth undefinedundefined

Twenty four.

By with 0 Comments
Dwadzieścia cztery to dobra liczba. Za dwa lata skończę tyle lat. Na szczęście dopiero. Mogą być dwadzieścia cztery oddechy - najlepiej głębokie. Tuż przed snem. Dwadzieścia cztery łyżki pomidorowej na obiad. Dwadzieścia cztery michałki zjedzone na raz. Dwadzieścia cztery pocałunki na noc. I na poranek. Albo dwadzieścia cztery strony. Ale to tylko teraz. Właśnie dobijam do trzydziestki. Dosłownie.

It's not fair, and I think you're really mean.

undefinedth undefinedundefined

It's not fair, and I think you're really mean.

By with 1 Comments
It's not fair, and I think you're really mean. Image
Telefon. Komórkowy. iPhone. Smartfon. Chuj. Zawsze zadzwoni i wypluje z siebie wiadomoÅ›ci.  Chujowe najczęściej. Tak jak teraz. Tylko dobre wychowanie i klasa jakakolwiek powstrzymujÄ™ mnie od górnolotnych epitetów rzuconych w kierunku jednym jedynym. Ale jakim to też nie powiem. Nie napiszÄ™. Pisanie pod wpÅ‚ywem emocji jest zajebiste przez pierwsze pięć minut, później koÅ„czy siÄ™ usuniÄ™ciem posta w obawie

no title vol 17.

undefinedth undefinedundefined

no title vol 17.

By with 1 Comments
Nolkowicz zbiega po schodach na dół i z rozmachem otwiera drzwi. A w nich stoi Lola. Anatol! Cześć! Słuchaj przyniosłam Ci czekoladę z chilli i wpadłam na szybką herbatę z rumem. Czesław już wrócił? - Lola wpada do holu, całuję Anatola w policzek wciskając mu w tym samym momencie owiniętą w szary papier czekoladę. Zdejmuję szalik, płaszcz i

Porcelain.

undefinedth undefinedundefined

Porcelain.

By with 0 Comments
Porcelain. Image
Biała porcelana. Kremowe lniane obrusy. Ogromny dębowy stół. Mieć z kimś stół- żeby jeść na nim wspólne posiłki, kochać się na nim, żeby przy nim rysować, pisać, rozmawiać przy wódce do rana. Żeby potem siedziały przy nim bliźniaki i ich kredki i papier. Potem lekcje. I tak bez końca. A to wszystko przy stole- sercu domu. Chcę mieć

Wildest moments.

undefinedth undefinedundefined

Wildest moments.

By with 0 Comments
Wena. Ciężko wytłumaczyć dlaczego, po powrocie z pracy, bieganiny i psychicznego zmęczenia, resetuje się nad białą kartką. Szare getry i koszulka w paski - twórczy mundurek. Spinam włosy, zapuszczaną od trzech miesięcy grzywkę katuje wsuwkami. I rysuję. Zagryzam końcówkę cienkopisu, jednym uchem słucham Yanna Tiersena albo Mumfordów. Kreska, jedna druga, trzecia. Czarny tusz na końcówkach palców. Gdzieś koło

Young Folks.

undefinedth undefinedundefined

Young Folks.

By with 1 Comments
J wyrzucił mnie z łóżka . Spokojnie to tylko awaria sprzętu. Ups, to chyba źle zabrzmiało. Otóż mamy pecha do łóżek. Przez trzy lata naszego związku przerabialiśmy cztery plus materac, i jak na razie materac idealnie spełniał wszelkie wymagania. Od spania, po filmy i inne....... Moje dwa ulubione sprzęty w naszym mieszkaniu to wanna i łóżko - pod

sweet nothing.

undefinedth undefinedundefined

sweet nothing.

By with 0 Comments
Wszyscy wiedzą że dzisiaj Dzień Czekolady. Nie wiedzą? To już wiedzą. Uczciłam go snickersem i lodami z polewą czekoladową. Cały dzień w pracy, więc nie miałam szans wyrwać się do Czekoladziarni. Szkoda. Taki los kobiety pracującej. O mojej miłości do czekolady i pomidorów pisać nie muszę. Ona była ,jest i będzie. Jest cudnie. Uwielbiam to zmęczenie, leniwy spacer

no title.vol 16

undefinedth undefinedundefined

no title.vol 16

By with 1 Comments
Pociągi skrywają w sobie najwięcej historii miłosnych na świecie. Tak samo jak mosty. Tak samo jak ciemne bramy w wiosenne deszczowe noce. Kiedy wysiadasz na peronie, w nie wiadomo jakim mieście, i nie wiadomo dlaczego, to jest to nic innego jak gnające w Twoim sercu przeznaczenie. Kiedy całe Twoje serce i nos i dusza i mózg i to

You should read!

undefinedth undefinedundefined

You should read!

By with 0 Comments
Wpadłam po uszy w ' Grę o Tron'. Jak na koncie będę miała więcej niż 1.95 to lecę do księgarni! Mam całą listę książek i płyt do kupienia. Biblioteka mnie już nie zadowala. To znaczy jest genialną instytucją i nadal będę z niej korzystać. Ale uwielbiam patrzeć na nasz sosnowy regał i poukładane seriami, autorami, tytułami książki. Jestem

In my place.

undefinedth undefinedundefined

In my place.

By with 0 Comments
Federico Moccia jest włoskim pisarzem współczesnym. I jako włoski pisarz współczesny pochodzący z Rzymu, jest jednym z moich ulubionych. Chociaż mieliśmy mały kryzys przy jego ostatniej książce - mam wrażenie że jest napisana za szybko, akcja toczy się wprost proporcjonalnie do szybkości kręcenia pizzy. Jest dobrze. Nigdy nie byłam we Włoszech, chociaż wiem, że będę tam żyć. Może

Goodbye Lenin!

undefinedth undefinedundefined

Goodbye Lenin!

By with 2 Comments
Goodbye Lenin! Image
Nie jestem znawcą filmów, zawsze oglądam je pod kątem kostiumów, kolorów, scenografii i muzyki. Tak naprawdę gra aktorska mogłaby dla mnie nie istnieć. Nie, nie jestem ignorantką. Po prostu najczęściej oglądam filmy z otwartą buzią i dreszczami na całym ciele. Bo kolory, muzyka, światło. Do filmu Wolfganga Beckera miałam dwa podejścia. Pierwsze około miesiąc temu - po pół

no title. vol 15

undefinedth undefinedundefined

no title. vol 15

By with 1 Comments
- Masz osiemdziesiąt osiem piegów na nosie, policzyłem kiedy spałaś. - Niemożliwe, przecież śpię na brzuchu. - A jednak. - Jak to zrobiłeś? - Pocałowałem Cię o tu- całuję jej kark. - Cwaniak.

no title.vol 14

undefinedth undefinedundefined

no title.vol 14

By with 0 Comments
Gdybym staÅ‚a naga i bezbronna na Å›rodku pokoju w Å›wietle latarni nie zauważyÅ‚byÅ› mnie. Nie zauważasz mnie. Widzisz tylko to, tamto i jeszcze to po prawej.  NauczyÅ‚am siÄ™ być przezroczysta. Tak żeby nie byÅ‚o widać że boli.  NauczyÅ‚am siÄ™ nakÅ‚adać puder na twarz tak, żeby nie byÅ‚o widać: Tego jak dostaÅ‚am, bo nie mogÅ‚am znaleźć kluczy w torbie.

kiss kiss. bang bang.

undefinedth undefinedundefined

kiss kiss. bang bang.

By with 0 Comments
Jak nie wiesz co powiedzieć -  daj buziaka. Jak nie wiesz co napisać- wyÅ›lij caÅ‚usa. PocaÅ‚unki, oddechy, waniliowe powietrze pomieszane z miÄ™towÄ… pastÄ… do zÄ™bów i pÅ‚ynem Listerine. Przynajmniej w moim przypadku. Czasami jeszcze wystÄ™pujÄ™ w roli drugoplanowej CARMEX albo truskawkowa szminka z NIVEA. LubiÄ™ to. Znowu jakieÅ› dziwne sny, jakieÅ› obietnice, westchnienia, bieg przez oszronionÄ… Å‚Ä…kÄ™ w

Empty space.

undefinedth undefinedundefined

Empty space.

By with 2 Comments
W sumie to wszystko zawsze koÅ„czy siÄ™ na bieli, przestrzeni i rozczarowaniu. Digga - mój mentor od przeznaczenia rzekÅ‚aby tak " Tak ma być. to znak. jebany znak." A ja czasami czujÄ™ jak pÄ™ka mi serce. Grochola napisaÅ‚a kiedyÅ› : "Mam serce wypeÅ‚nione TobÄ… po brzegi" Nigdy później nie czytaÅ‚am czegoÅ› piÄ™kniejszego.   najważniejsza piosenka. WymyÅ›laÅ‚am. UkÅ‚adaÅ‚am. PrzeżywaÅ‚am.

So good to be here.

undefinedth undefinedundefined

So good to be here.

By with 0 Comments
So good to be here. Image
Złe rzeczy się zdarzają. Ale Ty wciąż żyjesz. Wciąż żyjesz. Tak. Kwiecień to jeden z najważniejszych miesiąców w moim życiu. Szkoda tylko że tegoroczny jest taki zimny, szary i smutny. Litry herbaty z miodem. Litry łez przed książką i książkami. Kilka kilo smutku który się przyplątał jak kot dachowiec na zimę. Dobrze mi w tym smutku. Dobrze mi

Here with me.

undefinedth undefinedundefined

Here with me.

By with 2 Comments
 Aleksandra i ja. Lat trzy i lat pięć.  Nie wiem, nie jadÅ‚am, tylko patrzyÅ‚am.  Cześć numer jeden.  Cześć numer dwa.  Pyskowice. Miasto powrotów. Przynajmniej moich.  Nie mam zdania.  Juka - Czyli podrap mnie po brzuszku.  Pyskowice.  Cześć numer trzy.  Pyskowice. Cześć numer cztery.  CoÅ› tam . Digga kocha kawÄ™. Ble Warszawa. Nadal jest chujowo. Nadal jest stabilnie. Nadal

no title.vol 13

undefinedth undefinedundefined

no title.vol 13

By with 4 Comments
Jest dziwnie. Każdy koci Å‚eb pod stopami przypomina o spacerach, o nadziejach. Przypomina o emocjach. Nie ma już miejsca na lÄ™k. LÄ™k wypeÅ‚nia wszystko. Od rana do ciemnoÅ›ci. Trzeba iść do przodu.  Stare lniane zasÅ‚ony czasu skryte za wiosennymi burzami lekko powiewajÄ…. To dobrze. Stawiam pierwszy pewny krok. IdÄ™ do baru, zamawiam szklankÄ™ Martini, siadam w najciemniejszym kÄ…cie.

Don't make me sad, don't make me cry.

undefinedth undefinedundefined

Don't make me sad, don't make me cry.

By with 1 Comments
To tak na temat wczoraj. A dzisiaj mroczny i smutny plan w głowie. Urodził mi się. Tak być musi i już. Trzeba przechodzić przez życie. Niestety. Głowa do góry. Brzuch wciągnięty, włosy obcięte ( wszak Lola odwiedziła fryzjera!). Lżej na głowie. Lżej na duszy. Plan. Jest plan. Jest ból brzucha z napięcia i oczekiwania. Są wspomnienia które wróciły

no title. vol 12

undefinedth undefinedundefined

no title. vol 12

By with 0 Comments
Te wszystkie rzeczy których Ci nie powiedziałam. Te wszystkie zapachy które mam z Tobą , gdzieś w mojej głowie. Alkohol. Wanilia. Miód. Zboże. Papierosy. Układałam włosy przed lustrem tak jak lubisz. Odsłaniałam swój lewy profil, tak jak lubisz. Śpiewałam przez sen. Przerzucałam nagie uda przez Twoje nogi kiedy spałam. Uciekłeś mi tak jak ucieka powietrze spomiędzy palców. Bezgłośnie.