no title vol...18?
undefinedth undefinedundefined
no title vol...18?
By Panna Lola with 0 Comments
Puk puk. Stuk stuk. W drzwiach staje Lotta. Lekko puszysta po pięćdziesiątce. W koszuli w wyblakłe granatowe grochy i pomidorowej plisowanej spódnicy z trwałą ondulacją na lata trzydzieste wygląda na wyrwaną z innej epoki. Jest mroczna, dziwna. Bywa miła. Ale nie często. Dzień dobry! Pan Anatol Nolkowicz mnie przysyła z pewną prośbą. Otóż chciałby zapytać czy pokój tej