So good to be here.

Złe rzeczy się zdarzają.
Ale Ty wciąż żyjesz.
Wciąż żyjesz.


Tak.

Kwiecień to jeden z najważniejszych miesiąców w moim życiu. Szkoda tylko że tegoroczny jest taki zimny, szary i smutny.


Litry herbaty z miodem.
Litry łez przed książką i książkami.
Kilka kilo smutku który się przyplątał jak kot dachowiec na zimę.

Dobrze mi w tym smutku. Dobrze mi zamykać stare i dziwne miesiące, lata.
Dobrze mi witać nowe, szare, pasiaste, beżowe, białe, granatowe życie.
Dobrze, że zaczęłam używać różu na policzki.
Dobrze, że ...
Że co?

Nic.
Chyba już nic.
Jest mroczny plan, szare marzenia.
Wszystko pod płynną czekoladą z odrobiną chilli.
I oczywiście cynamonu.


L.

Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Publikowanie komentarza